Jej rzeźby rozświetlają miejskie przestrzenie, wprowadzając w nie energię, kolor i nowoczesną wrażliwość. Ewa Rossano łączy tradycyjną rzeźbę z odważną współczesną formą, sprawiając, że sztuka staje się częścią codziennego życia Wrocławian.
Wrocławskie ulice to nie tylko tło dla codziennego pośpiechu. Jej prace rozświetlają miejskie zaułki, wprowadzając w nie koloryt i nowoczesną wrażliwość. Ewa Rossano to wizjonerka, która sprawia, że sztuka staje się dla wrocławian tak naturalna i niezbędna jak powietrze.
Jej artystyczna droga to fascynująca podróż przez Europę i Bliski Wschód. Szlifowała talent na wrocławskiej ASP, by potem zgłębiać tajniki rzeźby w Strasburgu oraz w jerozolimskiej Bezalel Academy of Arts. To tam wykrystalizował się jej unikalny styl – balansowanie na granicy materii i ducha.
Swoimi pracami pragnę opowiedzieć o uczuciach, o emocjach i tęsknotach, które są obecne w każdym z nas… To moja osobista opowieść o poszukiwaniu delikatności i kruchości, ale też i siły – czyli tego wszystkiego, z czego składa się ludzka natura – wyznaje rzeźbiarka.
Monumentalna Kryształowa Planeta na skwerze u zbiegu ulicy św. Antoniego i Kazimierza Wielkiego czy zamyślony Angelus Silesius w ogrodzie Ossolineum nie tylko zdobią, ale nadają miastu nową tożsamość.
Artysta najczęściej pracuje sam, miesiącami tworząc w samotności… Staram się więc od czasu do czasu wyjść z pracowni i zainicjować projekt, który łączy ludzi, który jest niczym pryzmat, przez który przebiega talent, kreatywność i energia wielu osób. W ten sposób powstały projekty łączące sztuki plastyczne, teatr, muzykę, film, literaturę – tłumaczy wrocławska twórczyni, podkreślając rolę wspólnoty w procesie kreacji.
Ewa Rossano jest również autorką symboli, które trafiają w ręce najwybitniejszych intelektualistów Europy. To spod jej dłuta wyszły statuetki Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus oraz Prix International Jean Rey. Jej twórczość łączy czystą estetykę z funkcją symboliczną, co czyni ją jedną z najbardziej wpływowych postaci lokalnej sceny artystycznej.
Mówię dłońmi. Moje palce są szybsze i bardziej zwinne niż słowa. Są w stanie wyrazić lepiej to, czego nie potrafię sformułować mową. Kiedy zaczynam tworzyć, antycypują moje myśli. Minie jednak sporo czasu, zanim ujrzymy efekt końcowy, dojrzałe dzieło i wsłuchamy się w myśli, które zostały w nim ukryte – opowiada o procesie narodzin rzeźby autorka.
Promując Wrocław w kraju i za granicą, pokazuje, że nasze miasto to miejsce, gdzie tradycja nie boi się innowacji. W jej świecie nie ma miejsca na seryjność – liczy się tylko autentyczny ślad artysty. Dzięki wybranym przeze mnie technikom każda z rzeźb tworzona jest w jednym, jedynym egzemplarzu. Nie jest powielana ani numerowana. Jest unikatem – podkreśla z mocą artystka, kończąc opowieść o swojej filozofii tworzenia.
W dniach 10 kwietnia – 26 lipca 2026 r. w Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu prezentowana będzie indywidualna wystawa czasowa Ewy Rossano pt. „Ogród wypowiedzianych słów”.
Odwiedź stronę osobistą Ewy Rossano
Zdjęcia: Portretowe – Maksym Toussaint / Przy pracy – archiwum prywatne / Kryształowa Planeta – Andrzej Solnica / Statuetka Angelusa – Andrzej Solnica